Jaki abażur do sypialni wybrać, żeby nie raziło?
Autor: Paulina Nowaczyk
Data dodania: 18-04-2026
Witajcie Kochani!
dziś chciałabym przeanalizować dla Was temat oświetlenia w sypialni.
Naszła mnie ostatnio pewna refleksja. Otóż zauważyłam, że w 80% polskich domów (jak nie więcej) jeśli nie mamy do czynienia z architektem wnętrz od samego początku, mamy pewne standardy, powielone schematy. Każdy tak robi i nikt nie pyta dlaczego.
Jednym z nich jest kabel wiszący na środku każdej sypialni czy salonu (ale nie o nim teraz).
Ilu z Was z radością korzysta ze światła górnego w sypialni? Ja szczerze mówiąc używam go tylko po to, żeby się nie wywrócić w drodze do zapalenia lampek bocznych.
Sypialnia to miejsce relaksu i regeneracji. Po ciężkim dniu gonitwy w hałasie, przychodzimy tam aby odpocząć, naładować baterie, wyspać się. I wtedy wkraczają inni członkowie rodziny, którzy w poszukiwaniu mamy zapalają światło górne ... robią przesłuchanie, lampą prosto po oczach i wstajemy na równe nogi. Co zatem zrobić, aby tego uniknąć? Naszym Klientom zawsze polecamy abażury z dyfuzorem. Delikatnie tłumią światło, pozostawiając pomieszczenie oświetlone. Sami mamy w ofercie dwie opcje. Przykładowo do walców 55cm proponujemy wyciągane denka tej samej wielkości. Można zobaczyć to tutaj https://e-abazury.pl/denko-do-walcow-55cm-biale-p-464.html. Bardzo łatwo się je wyjmuje do odkurzenia.
Jest też druga opcja, trochę mniejsze denko na stojaku montowane razem z abażurem. Bokiem przepuszcza trochę więcej światła, dając bardzo fajny efekt świetlny. Zobaczcie o co mi chodzi: https://e-abazury.pl/abazur-walec-z-denkiem-do-zwisu-e27-kremowa-bawelna-50x24-5cmh-p-581.html. W obu przypadkach ograniczymy efekt przesłuchania ;)
Ale na tym się temat nie kończy. Leżąc w łóżku nadal potrzebujemy lampki bocznej. Najlepiej takiej wielofunkcyjnej jak w hotelach (z jednej strony abażur, który jest od razu dekoracją pomieszczenia, a z drugiej światło skierowane prosto na książkę). A jak abażur to jaki? Najlepiej taki, który daje ciepłe, nienachalne światło. Ja bardzo lubię tu welury. Przez nie światło nie przechodzi więc mamy intymną atmosferę, ale coś tam świeci więc nikt na klocka nie nadepnie (auć). Tak samo z abażurami na złotym podbiciu. Dają przepiękne, ciepłe światło (nieocenione w jesienne i zimowe wieczory), eksponują lampę i znowu, nie świecą po oczach.
Jeżeli chcemy więcej światła a miejsce nam na to pozwala, super rozwiązaniem są lampy stojące. Jakbym mogła oświetliłabym nimi każdy kąt w domu. Ładnie wyglądają, a jakby efektu przesłuchania brak. Zwłaszcza, że jakiś czas temu odkryłam (o zgrozo jak późno technologia zawitała w moich skromnych progach) inteligentne wtyczki. Genialny wynalazek. Podłączem je do każdej lampy co pozwala mi na ich włączanie pilotem, bez skakania w każdy kąt.
Ostatnim elementem oświetlenia w sypialni (ale i nie tylko) są jedne z moich faworytów - podpatrzone w Skandynawii - lampki na oknach. Dla mnie to must have. Uwielbiam. Tutaj musimy postawić lampkę z płaskim abażurem, żeby sią zmieściła na wąskim parapecie. Stworzyłam nawet w naszym sklepie oddzielną zakładkę dla tych abażurów: https://e-abazury.pl/abazury-owalne-c-15_24.html
Tak więc reasumując. W sypialni najlepiej sprawdzi się kilka małych lampek, ze stłumionym, nastrojowym światłem. Mile widziane ciepłe barwy żarówek. Nie chcą sugerować kolorów abażurów, bo tutaj każdy powinien wybrać to, co wprowadza go w stan relaksu i ukojenia.
Jeśli macie jakieś pytania to w naszym sklepie zawsze służymy pomocą. I pamiętajcie, jeśli nie możecie znaleźć swojego wymarzonego abażuru na naszej stronie, napiszcie, a my postaramy się Wam pomóc.
Do następnego.
Pozdrawiam
Paulina
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Blog
Jaki abażur do sypialni wybrać, żeby nie raziło?
Witajcie Kochani!
dziś chciałabym przeanalizować dla Was temat oświetlenia w sypialni.
Naszła mnie ostatnio pewna refleksja. Otóż zauważyłam, że w 80% polskich domów (jak nie więcej) jeśli nie mamy do czynienia z architektem wnętrz od samego początku, mamy pewne standardy, powielone schematy. Każdy tak robi i nikt nie pyta dlaczego.
Jednym z nich jest kabel wiszący na środku każdej sypialni czy salonu (ale nie o nim teraz).
Ilu z Was z radością korzysta ze światła górnego w sypialni? Ja szczerze mówiąc używam go tylko po to, żeby się nie wywrócić w drodze do zapalenia lampek bocznych.
Sypialnia to miejsce relaksu i regeneracji. Po ciężkim dniu gonitwy w hałasie, przychodzimy tam aby odpocząć, naładować baterie, wyspać się. I wtedy wkraczają inni członkowie rodziny, którzy w poszukiwaniu mamy zapalają światło górne ... robią przesłuchanie, lampą prosto po oczach i wstajemy na równe nogi. Co zatem zrobić, aby tego uniknąć? Naszym Klientom zawsze polecamy abażury z dyfuzorem. Delikatnie tłumią światło, pozostawiając pomieszczenie oświetlone. Sami mamy w ofercie dwie opcje. Przykładowo do walców 55cm proponujemy wyciągane denka tej samej wielkości. Można zobaczyć to tutaj https://e-abazury.pl/denko-do-walcow-55cm-biale-p-464.html. Bardzo łatwo się je wyjmuje do odkurzenia.
Jest też druga opcja, trochę mniejsze denko na stojaku montowane razem z abażurem. Bokiem przepuszcza trochę więcej światła, dając bardzo fajny efekt świetlny. Zobaczcie o co mi chodzi: https://e-abazury.pl/abazur-walec-z-denkiem-do-zwisu-e27-kremowa-bawelna-50x24-5cmh-p-581.html. W obu przypadkach ograniczymy efekt przesłuchania ;)
Ale na tym się temat nie kończy. Leżąc w łóżku nadal potrzebujemy lampki bocznej. Najlepiej takiej wielofunkcyjnej jak w hotelach (z jednej strony abażur, który jest od razu dekoracją pomieszczenia, a z drugiej światło skierowane prosto na książkę). A jak abażur to jaki? Najlepiej taki, który daje ciepłe, nienachalne światło. Ja bardzo lubię tu welury. Przez nie światło nie przechodzi więc mamy intymną atmosferę, ale coś tam świeci więc nikt na klocka nie nadepnie (auć). Tak samo z abażurami na złotym podbiciu. Dają przepiękne, ciepłe światło (nieocenione w jesienne i zimowe wieczory), eksponują lampę i znowu, nie świecą po oczach.
Jeżeli chcemy więcej światła a miejsce nam na to pozwala, super rozwiązaniem są lampy stojące. Jakbym mogła oświetliłabym nimi każdy kąt w domu. Ładnie wyglądają, a jakby efektu przesłuchania brak. Zwłaszcza, że jakiś czas temu odkryłam (o zgrozo jak późno technologia zawitała w moich skromnych progach) inteligentne wtyczki. Genialny wynalazek. Podłączem je do każdej lampy co pozwala mi na ich włączanie pilotem, bez skakania w każdy kąt.
Ostatnim elementem oświetlenia w sypialni (ale i nie tylko) są jedne z moich faworytów - podpatrzone w Skandynawii - lampki na oknach. Dla mnie to must have. Uwielbiam. Tutaj musimy postawić lampkę z płaskim abażurem, żeby sią zmieściła na wąskim parapecie. Stworzyłam nawet w naszym sklepie oddzielną zakładkę dla tych abażurów: https://e-abazury.pl/abazury-owalne-c-15_24.html
Tak więc reasumując. W sypialni najlepiej sprawdzi się kilka małych lampek, ze stłumionym, nastrojowym światłem. Mile widziane ciepłe barwy żarówek. Nie chcą sugerować kolorów abażurów, bo tutaj każdy powinien wybrać to, co wprowadza go w stan relaksu i ukojenia.
Jeśli macie jakieś pytania to w naszym sklepie zawsze służymy pomocą. I pamiętajcie, jeśli nie możecie znaleźć swojego wymarzonego abażuru na naszej stronie, napiszcie, a my postaramy się Wam pomóc.
Do następnego.
Pozdrawiam
Paulina
Komentarze (0)
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Blog

